moje
sex
ja
napisane
pytania
zrobione
szukam
igraszki
daty

napisane

wiersze

...

twoje sp鏚nice
w szafie zaspane
susz kwiaty
marszcz falbany

kiedy przygas貫 kolory
rozpi皻e na wietrze
po瞠gluj ulic
o篡j na s這鎍u
zapachem miodu
zwabi 膨d豉 wzroku
roje zmys堯w
oblepi kolana

wtedy zsun kurtyn
motyle si康 na brzuchu
udami sp造nie nektar
wiosna zakwitnie radosna

pod twoj sp鏚nic

23 stycznia 2007

wszystkie »

opowiadania

Julia »

(fragment)

Obudzi mnie g這s. Jej g這s. - Tomek! Wstawaj do cholery! Nie mog si sp騧ni!
Skrzeczy dzi wyj徠kowo.
- No wstaaaaj przecie. Co za baba.
- S造sza豉m!
- No i dobrze, 瞠 s造sza豉. Mia豉 s造sze.
- Tomek, czy ty chcesz mnie od samego rana wkurzy? Zbieraj si do cholery, bo mamy p馧 godziny. Jak si przez ciebie sp騧ni to masz przesrane.
- A ty musisz si tak wyra瘸 od samego rana? Gonisz mnie, a sama jeszcze z cyckami na wierzchu latasz.
- Nie widzisz, 瞠 prasuj bluzk? Zak豉daj gacie i podkr耩 obroty. Ja nie 瘸rtuj
- Dobra, dobra. Nie marszcz si tak... (ca這嗆)

top

Linki sponsorowane: uroda | etykiety | rozk豉d jazdy PKP | wyjazdy motywacyjne | meble metalowe | drzwi wewn皻rzne